Mazurkiewiczowie

Rodzina Mazurkiewiczów przyjechała do Jarosławia z leżących w powiecie tarnopolskim Batiatycz, gdzie gospodarowała od ponad dwustu lat.
Zabudowania wzniesione pod koniec XVIII wieku przez Macieja Mazurkiewicza spłonęły około 1907 roku podczas dużego pożaru. Wówczas wnuk – Antoni nowe gospodarstwo założył w innym miejscu, nazywanym Podgrzędziem.

Antoni i Rozalia Mazurkiewiczowie doczekali się ośmiorga dzieci, z których czworo niestety zmarło w dzieciństwie. Na gospodarce przy rodzicach został urodzony w 1896 roku syn Józef, który ożenił się z pochodzącą z Obydowa Marią Mazur. Rodzinie byt zapewniało duże, liczące 35 morgów pole, które po wkroczeniu Sowietów w 1939 roku zostało znacjonalizowane. Mazurkiewiczom pozostawiono jedynie 10 morgów i podatek do zapłacenia za…35 morgów.

Mazurkiewiczowie, jako zamożni gospodarze, byli ciągle zagrożeni wywiezieniem w głąb Związku Radzieckiego. Wybuch wojny niemiecko – radzieckiej i zajęcie tych terenów przez Niemców sprawiło, że zniknął lęk przed deportacją. Niestety wkrótce miało się pojawić zupełnie inne zagrożenie – ze strony ich dawnych sąsiadów. Od 1942 roku na terenie województwa tarnopolskiego zaczęły się pierwsze mordy dokonywane przez bandy UPA na Polakach, które z czasem przybierały coraz mocniej na sile. W styczniu 1944 roku podczas napadu banderowców na Batiatycze zginęło dwudziestu Polaków.
W takiej sytuacji, wiosną 1944 roku, Józef Mazurkiewicz wraz z żoną Marią oraz dwoma synami: Bronisławem i Józefem opuścili rodzinną wieś . Zamieszkali w Szczytnej koło Jarosławia. W kwietniu 1945 roku osiedlili się w Jarosławiu w dzielnicy określanej jako Brodowicze. Tam otrzymali przydział na poukraińskie gospodarstwo wraz z 7,5 ha ziemi.

W Batiatyczach pozostali rodzice Józefa Mazurkiewicza – liczący wówczas 80 lat Antoni i jego nieco młodsza żona. Wiosną 1945 roku, gdy zostali zmuszeni do opuszczenia swego rodzinnego domu, jako tzw. „repatrianci” pojechali aż na Dolny Śląsk. Przez kilka miesięcy mieszkali we wsi Gaje koło Wrocławia. Stamtąd w sierpniu 1945 roku przywiózł ich do siebie, do Jarosławia, syn Józef.

Młodszy z synów Józefa i Marii Mazurkiewiczów, też Józef, po ukończeniu Technikum Geodezyjnego w Jarosławiu i odbyciu służby wojskowej, podjął pracę jako geodeta. Po założeniu własnej rodziny zamieszkał w Nisku. Tam na świat przyszły jego dzieci: Grażyna i Grzegorz.
Starszy z synów – Bronisław – pozostał w Jarosławiu na gospodarstwie wraz z rodzicami.

Rozalia i Antoni Mazurkiewiczowie zmarli w Jarosławiu w 1950 roku i spoczywają na Nowym Cmentarzu. Dzisiaj nie żyją już także Józef i Maria oraz ich synowie – Bronisław i Józef.
Wspomnienia o rodzinie Mazurkiewiczów napisał syn Józefa – Grzegorz. Znajdują się one w zakładce „Wspomnienia”