Markiewiczowie
Antoni i Karolina Markiewiczowie wraz z pięciorgiem dzieci mieszkali w Parchaczu (woj. lwowskie). Antoni – urodzony w Krystynopolu, był z zawodu ślusarzem maszynowym, posiadał własną kuźnię, a Maria zajmowała się prowadzeniem domu. Dodatkowym źródłem dochodu było pole oraz las. Rodzina mieszkała w murowanym domu, obok którego znajdował się spichlerz, stodoła oraz drugi, nieco mniejszy budynek mieszkalny.
Odkąd bandy ukraińskich nacjonalistów zaczęły siać spustoszenie w sąsiednich miejscowościach, rodzina straciła poczucie bezpieczeństwa. 10 sierpnia 1945 roku otrzymali ostrzeżenie, że mogą zostać napadnięci i zamordowani przez bandę UPA. Ratując życie, zabrali ze sobą jedynie kilka drobiazgów: zegarek, dokumenty, srebrne monety, zdjęcia, kryształowe naczynia i udali się do Jarosławia. Tam od 1943 roku mieszkała najstarsza córka Maria (po mężu Jarosiewicz). Markiewiczowie liczyli na to, że będąc blisko granicy szybko wrócą do swego domu, gdy sytuacja na to pozwoli. Nie dopuszczali do siebie myśli, że dobytek ich życia przepadł na zawsze i nie ma już możliwości powrotu.
W Jarosławiu zamieszkali na ul. Pełkińskiej, gdzie wynajmowali pokój w domu państwa Jaroniów. W październiku 1945 roku, gdy już było oczywiste, że nie będą mogli wrócić do siebie, Antoni Markiewicz podjął starania o zadośćuczynienie za mienie pozostawione w Parchaczu. W 1948 roku rodzina otrzymała decyzję o przydziale domu mieszkalnego wraz z gospodarstwem rolnym w Oleszycach, lecz Antoni Markiewicz zachorował i zmarł w listopadzie 1949 roku. Dorosłe córki pozakładały własne rodziny, opuściły Jarosław. Pozostały tutaj jedynie Waleria i Maria. Eugenia wyjechała do Stalowej Woli, a wraz z nią matka, która tam zmarła w 1976 roku. Syn Stanisław po ukończeniu szkoły średniej wyjechał do Warszawy, gdzie pracował m.in. w Ministerstwie Kontroli Państwowej (poprzednik NIK), zmarł w 1969 roku. W 1966 roku zginął w wypadku samochodowym syn Kazimierz.