Kruczek

       Czteroosobowa rodzina Kruczków mieszkała w Magierowie – pow. rawski, woj. lwowskie. Małżeństwo Jan i Bronisława oraz dwójka ich dzieci Anna i Bronisław wiedli spokojne i dostatnie życie. Wiosną 1944 roku, kiedy w okolicy zaczęły się napady banderowców na polskie wioski i miasteczka, ostrzeżeni przez pewną Ukrainkę postanowili wraz z członkami dalszej rodziny uciec w bardziej bezpieczne miejsce. Decyzję o wyjeździe podjęła pani Bronisława wraz z dziećmi – Jan Kruczek pozostał w domu rodzinnym, uznając, że nie ma się czego obawiać, gdyż nigdy nic złego żadnemu Ukraińcowi nie zrobił. Wkrótce po wyjeździe żony i dzieci, banderowcy schwytali pana Jana i zmusili do wykopania swego własnego grobu. Następnie obcięli mu język, a potem okaleczyli niemal całe ciało. Świadkiem tego był sowiecki żołnierz, któremu udało się uciec i przekazać szczegóły tego brutalnego morderstwa.
     Pani Bronisława wraz z dziećmi po trwającej kilka miesięcy tułaczce prowadzącej m.in. przez Frysztak, Wiśniową, Strzyżów, ostatecznie osiadła w Jarosławiu. Na grobowcu rodzinnym została umieszczona symboliczna tabliczka upamiętniająca głowę rodziny – Jana Kruczka.